Nie bój się biegów górskich! By Dominika Stelmach

środa, 24 kwietnia 2019

Nie bój się biegów górskich!

Dla wielu osób chodzenie po górach jest wyzwaniem. 20-30 kilometrów to praktycznie cały dzień spędzony na wędrówce. Ciężko wyobrazić sobie bieganie… A jednak nie jest to takie straszne, a na pewno nie zarezerwowane dla wyczynowych sportowców. Wystarczy być w miarę sprawnym i śmiało można zaryzykować! Korzyści dla organizmu i naszej formy będą nie do przeceniania.

Dlaczego bieganie po górach może być alternatywą biegową, dla tych którzy biegać nie lubią?

  • Większość biegów górskich to tak naprawdę marszo-biegi. Poza elitą, na niektórych odcinkach, wszyscy zawodnicy maszerują (bywa, że i ci najlepsi decydują się na „podchodzenie”, bo po prostu jest to ekonomiczniejsze). Intensywny wysiłek przeplata się z momentami wytchnienia.
  • Postoje są jak najbardziej OK. Po to, by zrobić piękne zdjęcie lub po prostu odpocząć.
  • Zbiegi dają chwilę na złapanie oddechu.
  • Wiesz, że po podbiegu w końcu musi być zbieg 
  • Przyroda sprawiają, że łatwiej znosimy wysiłek.
  • Nie mamy presji czasu (chyba, że limitu czasu). Nie musimy pilnować tempa każdego kilometra, bo z góry wiadomo, że w zależności od nachylenia tempo będzie się zmieniać.
  • Zazwyczaj nie masz możliwości zejścia z trasy (a przynajmniej nie ma to sensu, bo i tak musisz pokonać „górę”).

 

Korzyści, które gwarantują nam biegi górskie:

  • Aktywujemy mięśnie, które zazwyczaj nie pracują (na pewno nie podczas płaskich biegów).
  • Wzmacniamy stopy (a to bardzo ważne, by zapobiegać kontuzjom). Nasz staw skokowy pracuje w różnych kierunkach, kroki nie są równe. Nie ma powtarzalności. To duży plus.
  • Bez dodatkowych ćwiczeń pracujemy nad stabilizacją, koordynacją i równowagą.

 

O czym należy pamiętać?

  • Biegając po górach musimy być zdani na siebie. Często oddalamy się od cywilizacji, dlatego przed bieganiem warto zadbać o porządny plecak lub kamizelkę do biegania (ważne, żebyśmy byli w stanie zabrać ze sobą przynajmniej litr wody, małą apteczkę, glukozę, folię NRC).
  • Przystosowane do biegania w terenie buty są zazwyczaj niezbędne. Szczególnie, gdy w planie mamy zbieganie. Dobry bieżnik jest na wagę złota. Poza tym musimy czuć się w obuwiu komfortowo, bo spędzimy w nim więcej czasu niż na „płaskich” treningach.
  • Kijki do biegania przydadzą się tym, którzy niepewnie czują się na ścieżkach w dół. Mogą (ale nie muszą) być też pomocne przy podejściach. Czasami jednak kijki bardziej przeszkadzają niż pomagają, dlatego warto potestować je przed wypadem w góry. Dostępne dziś modele są zazwyczaj bardzo lekkie, łatwo je złożyć, także możemy z nich korzystać tylko na niektórych odcinkach trasy.
  • Czapka (najlepiej jedna z daszkiem, a druga chroniąca nas przed niską temperaturą i wiatrem) jest niezbędna. Różnice temperatur mogą być bardzo duże.

Wkrótce więcej porad i dobrych praktyk, mam nadzieję pomocnych w Waszych przygotowaniach do Runmageddonu Kaukaz.

 

Dominika Stelmach,

Wicemistrzyni Świata w Biegach Gorskich na Długim Dystansie 2018, Multimedalistka Mistrzostw Polski w Biegach Górskich, Mistrzyni Polski w Maratonie 2017, zwyciężczyni Runmageddon Sahara 2019.