Bieg o wschodzie słońca - drugi etap Runmageddonu Sahara

piątek, 15 marca 2019

Drugi etap Runmageddonu Sahara rozpoczął się przed wschodem słońca. Uczestnicy wystartowali w nocy, a drogę oświetlały im jedynie gwiazdy oraz latarki umieszczone na czole. Tego dnia pokonywali najpiękniejsze wydmy Sahary. Podłoże, po którym biegli było bardzo wymagające. Piasek wdzierał się do butów, ubrań, co znacząco utrudniało bieg.  - Dzisiejsza trasa była zdecydowanie krótsza i niezwykle malownicza. Startowaliśmy w nocy, więc temperatura nie dokuczała, tak jak dnia poprzedniego. Wczoraj odczuwalnie było 50 stopni Celsjusza, co dało nam mocno popalić. - mówi Jacek Parol uczestnik formuły 50, który razem ze swoimi kolegami ekstremalny wyścig po Saharze zadedykował koledze walczącemu z rakiem #tatabezraka. Pokonując drugi etap biegowy, uczestnicy mieli okazję zobaczyć niecodzienny widok pustynnego świtu oraz liczne karawany w promieniach wschodzącego słońca. Piękno krajobrazu rekompensowało poniekąd trud tego etapu.